noclegi na wczasy

wczasy, wakacje, urlop

Nawigacja w oparciu o latarnie morską

01 czerwiec 2012r.

OKREŚLENIE POZYCJI OBSERWOWANEJ Po zaobserwowaniu świateł i jego zidentyfikowaniu, nawigator może dokładnie określić położenie statku na morzu, czyli tzw. pozycją obserwowaną. Podstawowymi instrumentami przy określaniu pozycji obserwowanej są: kompas z namiernikiem — urządzeniem podobnym do celownika, które pozwala na odczytywanie kąta pomiędzy kompasową linią NS a kierunkiem na przedmiot, skąd po uwzględnieniu całkowitej poprawki otrzymuje się namiar rzeczywisty, oraz sekstant — instrument do mierzenia kątów pionowych i poziomych. Ścisła identyfikacja każdego światła nawigacyjnego na trasie podróży jest niezbędnym warunkiem prawidłowej nawigacji. Zlekceważenie tej zasady stanowi rażące zaniedbanie z art. 35 ustawy o izbach morskich i może spowodować zastosowanie sankcji. Rezultatem zaniedbali przy określaniu pozycji obserwowanej z namiarów nie zidentyfikowanych latarń było wejście na mieliznę Western Banks (Indie) polskiego statku m.s. "Tobruk" w dniu 15 maja 1963 roku. 0 godz. 3.00 pełniący wachtę II oficer spostrzegł z prawej burty, na wschód od latarni Jafarabad, światło innej latarni, którą bez sprawdzenia charakterystyki uznał za latarnię Chanche Point. W rzeczywistości była to latarnia Jegri Bluff. Wziąwszy namiary na latarnię Jafarabad i na rzekomą Chanche Point. II oficer określił pozycję statku jako: szer. 20°47'60" N, dług. 71°27'04" E, podczas gdy w rzeczywistości była to pozycja 20°43'00" N, 71°33'03" E. II oficer porównał namierzoną pozycję z pozycją zliczoną według logu 1 stwierdził, że pozycje te różnią się pomiędzy sobą. Podobną rozbieżność otrzymał on również o godz. 4.00. Zdając wachtę I oficerowi, nie meldował o tym, gdyż sądził, że jest to wynik zmiennych prądów. Zwrócił na 32 Bliższy opis wypadku patrz "Orzecznictwo Izb Morskich", to jednak uwagę asystent! pokładowy, a I oficer zameldował o tym znajdującemu się na mostku kapitanowi, który postanowił czekać na wyjaśnienie sytuacji do świtu. O godz. 4.30 asystent ustalił za pomocą stopera, że okres światła widzianej latarni różni się o 20 sek. od okresu światła latarni Chanche Point, za którą uznano światło obserwowane. O godz. 5.30 wachtowy mechanik zameldował na mostek, że silnik główny ciężko pracuje, a obroty spadły. Tak więc pięć osób na statku wiedziało, że coś jest nie w porządku, wszyscy jednak zachowywali się biernie. O godz. 5.35 statek siedział już na mieliźnie. Delegat ministra żeglugi, obecny na rozprawie w Izbie Morskiej w Gdyni, podkreślił rażące niedbalstwo i lekkomyślność oficerów i wniósł o pozbawienie praw: kapitana i I oficera na przeciąg 1 roku, a II oficera na przeciąg 1/2 roku M. Błąd w identyfikacji światła latarni, popełniony przez niedoświadczonego III oficera, spowodował wejście na mieliznę Aliki na Morzu Egejskim m.s. "Metalowiec" i naraził armatora na straty w wysokości 402 tys. zł. O godz, 21.56 III oficer spostrzegł ok. 45° w prawo od dziobu światło kolejnej latarni. Za pomocą stopera oficer ten ustalił, że okres świecenia wynosił 8 sek. (błysk 3 sek. i przerwa 5 sek.). Porównał w spisie świateł powyższy okres świecenia z charakterystyką latarni Tav-san Adasi i odczytał: błysk 0,3 sek., przerwa 0,5 sek. Nie mając jednak zaufania do oznakowania wybrzeży tureckich uznał, że okres świecenia tej latarni wynosi odpowiednio 3 sek. i 5 sek. W rzeczywistości była to latarnia Ilyasbaba Br., znajdująca się na północnym brzegu wejścia do cieśniny Dardanelskiej. Różnice w otrzymanej pozycji obserwowanej a pozycją zliczoną według logu, młody oficer tłumaczył sobie działaniem prądu i wiatru. Około godz. 22.56 na mostek przyszedł kapitan. Nie zdążył niestety stwierdzić błędu w nawigowaniu, bo już o godz. 22.58 odczuto silny wstrząs i statek osiadł na mieliźnie

ocena 4,4/5 (na podstawie 5 ocen)

Oferty na wczasy i wakacje nad morzem.
natura, nad morzem, w Polsce